Blog aż ciąży od kurzu starych wpisów… W ostatni czwartek nadarzyła się okazja, aby stworzyć coś ciekawego!
Mój bardzo dobry kolega z grupy postanowił wyjechać na wolontariat do Madrytu. Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie to, że drogę postanowił pokonać swoim motocyklem.
Miałem okazje fotografować jego wyjazd z rodzinnej miejscowości pod Zagnańskiem (tam gdzie ten dupny Dąb jest ;D)
Bardzo cieszy fakt, że zabrał całą Drużynę ze sobą. Nawet Henryk Janusz i Elusia są z nim
Mati dotarł już do Madrytu
Wszystkie jego poczynania można śledzić na jego blogu: motoyouthtrip.blogspot.com








Fantastyczne!!! Dziękuję!